Magiczne drzewo w klasach czwartych!
Lektura „Magicznego drzewa. Czerwonego krzesła” zobowiązuje. Nie można tak po prostu omawiać lektury, która jest niezwykła i którą pokochały dzieci .
Dlatego…wałeczki do rąk….czerwona farba i ruszyła produkcja naszego magicznego drzewa. Każde dziecko miało możliwość choć przez chwilę malować krzesło na czerwono. To była duża frajda!
Pozostali na małych, oczywiście czerwonych kartkach, zapisywali życzenia, jakie wypowiadali bohaterowie książki Andrzeja Maleszki. Przykleiliśmy wszystkie magiczne słowa na krzesło, a następnie zabraliśmy się do zapisywania naszych własnych życzeń. Te materialne o samochodach, pieniądzach i telefonach odrzuciliśmy. Przecież kiedy Max Rozmus siadał na mebel i prosił o coś wyłącznie dla siebie, nie spełniało się lub było ulotne. Popracowaliśmy nad tym, aby w centrum pragnień dzieci znalazły się rzeczy ważne w życiu człowieka. W ten sposób dzieci prosiły o to, aby nie było na świecie czegoś takiego jak choroba albo żeby mama zgodziła się na szczeniaka.
Magdalena Wódczak